niedziela, 24 czerwca 2012

Joanna Papuzińska - O kocie, który grał na harfie


Opowiadania o zwierzętach
"A w kuchni, gdzie stał kredens, pod sufitem przeciągnięte były żyłki nylonowe. Suszyło się na nich czasem ściereczki lub chusteczki, ale przeważnie nic na nich nie wisiało. Zamyślona Gucia od czasu do czasu wyciągała łapkę i brzdęk. Trącała żyłkę.
To był tylko jeden dźwięk i Gucia w skupieniu wysłuchiwała go do końca, do zupełnego wyciszenia. Po chwili ciszy, starannie odmierzonej jak muzyczna pauza, znów sięgała łapką do struby i znów rozlegało się brzęknięcie.
Bzdrummm - cisza. Bzdrummm - cisza. Bzdrummm - cisza.
Tak brzmiał koncert naszej Guci i mógł on trwać dość długo, jeśli nikt kotu nie przeszkadzał.
Inne żyłki wisiały dość daleko i Gucia mogła grać tylko na jednej strunie. Może, gdyby udało jej się dosięgnąć do innych, wynikłaby z tego jakaś melodia?"


Joanna Papuzińska: "O kocie, który grał na harfie". W zbiorku: "Opowiadania o zwierzętach. Polscy pisarze dzieciom". Wydawnictwo Literatura, Łódź 2012, s. 63


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz