wtorek, 26 czerwca 2012

Krystyna Berwińska - Con amore

Con amore
"Zadręcza mnie świadomość, że przeze mnie może stracić swoją wielką szansę. Jakby wyczuł, o czym myślę, bo właśnie przerwał granie:
- Posłuchaj. Grałem to tak... Powtórzył frazę z Koncertu f-moll.
- A teraz gram tak...
Starałam się słuchać uważnie, jak tylko potrafię.
- Zbyt subtelna różnica... jak dla mnie. Wiem, że pięknie.
- Nie, to jeszcze nie to. Ciągle uciekam od własnego w urojone. Piekielnie trudno znaleźć własne.
Znowu zagrał ten sam fragment.
- Co je złapię, to mi ucieka. Widzisz, zawsze starałem się... wniknąć jakby w sam moment, kiedy to się rodziło... Jakoś sobie to wyobrazić, odczuć - i grać, jakby to było moje, jakbym to sam skomponował. Oczywiście mogłem się mylić, ale we mnie top było prawdziwe...
Zagrał cichutko jakiś inny motyw.
- Wiesz, Chopin uwielbiał Mozarta. Będę teraz grał dużo Mozarta. Taką okrężną drogą - wrócę. Ale nie mogę się spieszyć. Wiem, że teraz już nie zdążę. Jestem na to przygotowany, nie martw się. Już bym nawet nie gonił, gdyby nie Tata."

 
Pomnik Fryderyka Chopina w Warszawie, proj. Władysława Wasiewicza

Krystyna Berwińska: "Con amore". Oficyna Wydawnicza RYTM, Warszawa 2003, s. 186-187
Bliższe informacje o pomniku są tu.

2 komentarze:

  1. Książki nie czytałam, ale przypomniała mi film, który oglądałam wiele lat temu. Wzruszył mnie wtedy bardzo, może warto przypomnieć go sobie czytając książkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest wierną ekranizacją książki. Mnie też wzruszył i książkę przeczytałam z przyjemnością. Miło jest wierzyć, że są tacy ludzie jak Andrzej... :-)

      Usuń