czwartek, 5 lipca 2012

Marlo Schalesky - Po tamtej stronie nocy (2)

Po tamtej stronie nocy
Skrzypce ucichły. Zadrżało pikolo. Maddie przełknęła ślinę i spróbowała wypchnąć muzykę z umysłu. Ale nie udawało się. Nigdy tego nie potrafiła. Jej matka godzinami mogła słuchać melodii pikolo, siedząc idealnie prosto i nieruchomo, podczas gdy dźwięk wzbogacał się o kołysanie altówek i buczenie klarnetów. Isabelle studiowała każdy niuans, każde  brzdąknięcie, każdą wibrację smyczków. Ale dla Maddie muzyka zawsze mieszała się z ciemnością. Od czasu, gdy była małą dziewczynką, a matka wybijała palcami rytm, wskazywała na karty z nutami na stojaku przed nią i kazała jej grać, nawiedzały ją pytania i wątpliwości.
    - Musisz słyszeć muzykę w swojej głowie, Madison. Musisz ją poczuć, uczynić własną. - Ręce jej matki trzęsły się tylko trochę, jak gdyby przeszywał ją dreszcz, a po chwili znikał. - Skup się, Madison. Ponieważ pewnego dnia nie będziesz miała nut, z których będziesz mogła czytać. Wszystko co będziesz miała, to musique.
    I ciemność. Jej matka nigdy nie wypowiadała ostatnich słów, ale Maddie tak czy owak je słyszała. Zawsze. Na krawędzi muzyki pojawiał się strach.
    A teraz to „pewnego dnia” nadeszło.
    A wszystko, co Maddie zrobiła - od wąchania gardenii po remanent w szafie, poprzez ćwiczenie chodzenia w ciemnościach – nie miało żadnego znaczenia. Żadna z tych rzeczy nie odsunęła od niej strachu. Ale Maddie ciągle próbowała. Snuła plany, wierząc, że coś się odmieni. Ale tak się nie stało. Powiedziała to jej muzyka. Śpiewała jej o ciemnej prawdzie. Śpiewała i uciekała, wyśmiewając ją.
    Na ironię losu zakrawał fakt, że ślepota ominęła Isabelle, która całe życie się na nią przygotowywała, a dotknęła Maddie. I Malcolma, który także nie chciał zostać muzykiem. Jedyne, co zawsze chciał robić, to grać w piłkę.
    Melodia wznosiła się wokół Maddie, basy pogłębiły się i ponownie rozległy się skrzypce, a flet rozbrzmiał niczym wróbel wzbijający się do lotu.


Marlo Schalesky: "Po tamtej stronie nocy". Wydawnictwo WAM, Kraków 2009, s. 124-125, tłum. Katarzyna Wydra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz