poniedziałek, 2 lipca 2012

Trygve Gulbranssen - A lasy wiecznie śpiewają. Dziedzictwo na Björndal


A lasy wiecznie śpiewają
Dziedzictwo na Björndal
"Dag powrócił z miasta w okresie zasiewów wiosennych.
Dużo widział, niejedno słyszał i mądra jego głowa nauczyła się wielu interesujących rzeczy.
     Zaszła w nim wyraźna zmiana. Najbardziej odczuł to Tore. Było w nim coś innego, coś nieuchwytnego. Wydawał się taki wytworny i obcy w swym nowym ubraniu i od czasu do czasu posługiwał się jakimś niezwyczajnym słowem. Lecz już trzeciego dnia Dag przebrał się w swój stary ubiór myśliwski i poszedł do lasu.
     W mieście przywykł do nowych, obcych dźwięków - do turkotu kół, odgłosu kroków na wybrukowanych ulicach i gwaru rozmów. Tu w domu, w rodzinnych stronach, koła inaczej zgrzytały, ludzie ciszej chodzili, w Björndal zaś niewiele i rzadko mówiono. W mieście wszystkie dźwięki były głośne i przenikliwe. Tak, w domu było inaczej; szczególnie zaś w lesie, gdzie panowała taka cisza. Odgłosy miasta jeszcze teraz tętniły mu w uszach. Był nimi zupełnie ogłuszony. Teraz, gdy znalazł się w lesie, odżyły w nim wszystkie zmysły. Uświadomił sobie tysiączne, najbardziej nikłe dźwięki lasu - tchnienie wiatru w jodłach, trzask gałązek, gwizd ptaków, odgłosy strumyków i wodospadów. Równocześnie trwała tak głęboka cisza, że słyszał bicie własnego serca. Teraz poczuł się u siebie i przyrzekł sobie, że już nigdy na tak długi czas nie wyjedzie."

Trygve Gulbranssen: "A lasy wiecznie śpiewają. Dziedzictwo na Björndal". Wydawnictwo Poznańskie, Poznań  1968, wydanie IV, s. 42, tłum. tom I - Henryk Goldman, tom II - Henryk Leśniewski. Książka obejmuje dwa tomy razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz