piątek, 12 października 2012

Józef Czechowicz - Bez nut

zapada w biały papier
naprzeciw słońca i wód
odwieczne promienie
spadają też mieczami z chmur

śpiewaczki jedwabne jagnięce
i wy dziewicze pożogi
przez wiersz przeświecają wasze ręce
księżycem złowrogim

zorza opada przez chmury
a semafor wybucha wzwyż
drzewa kwitną drzewa wichr łamie
konie fal szaleją u zgliszcz

chrapliwe pierwotne krzyki
trzaskają nad światełkiem muzyki
i wąwozami popłynęła szumu ulewa
te wiersze z mitycznego kraju
niechcące śpiewać

Józef Czechowicz: "Bez nut". W: Wiersze i poematy. Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2012, t. 1, s. 105

Józef Czechowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz