poniedziałek, 14 stycznia 2013

Elizabeth Dunkel - Wszystkie kobiety kochają rosyjskiego poetę

Okładka
     Tulili się, pijąc szampana. Borys był szczęśliwy z powodu takiego zamieszania wokół swojej osoby. Kate zaś uradowana, że sprawiła mu przyjemność.
     - Gdybym jeszcze mógł posłuchać teraz Schuberta, to byłoby naprawdę coś - powiedział z zadumą.
     - Naprawdę? - zapytała Kate. - To naprawdę byłoby coś? - Wstała i nastawiła płytę z kwartetem Schuberta w tonacji d-mol na instrumentach Guarneriego. Usiadła uśmiechając się szeroko i pocałowała go w policzek. - Wszystkiego najlepszego, Borys - powiedziała. Zamknęli oczy, popijali szampana i słuchali Schuberta. Jakże wspaniałe może być życie! Nigdy jeszcze nie była tak zadowolona. Tego własnie pragnęła. Wydawało się, że to, co zawsze jej umykało, teraz stało się faktem.
     Zabrali ze sobą do sypialni butelkę szampana i kiedy oglądali w łóżku amerykańską telewizję, obsypał ją szampańskimi pocałunkami. Nigdy nie miał dość amerykańskiej telewizji, ale uważał, że reklamy są okropne. Jednak Kate nie chciała, żeby tego wieczoru poświęcał uwagę telewizji. Chciała, żeby zajmował się tylko nią, wyłączyła więc telewizor. Borys usiadł i parodiował Chruszczowa, Breżniewa, Andropowa, potem dziwkowate Francuzki i francuskich pedałów. Kate śmiała się jak szalona.
     - Co mogę dla ciebie zrobić? - zastanawiała się głośno. - Och, wiem - powiedziała. Wyprostowała się i przybrała patriotyczny wyraz twarzy. - Nauczyłam się tego na letnim obozie. - I słodkim czystym głosem zaśpiewała:

                            Kocham Stany Zjednoczone,
                            Kocham mój odważny kraj,
                            Chcę głosować i wybierać,
                            W każdej sprawie głos zabierać,
                            Kocham, bo to istny raj.

                            To szczęście żyć w Ameryce,
                             Więc mi to szczęście, Boże, daj,
                             Bo tu mogę robić to, co chcę.
                             Bo tu nikt nie powstrzyma mnie,
                             Kocham, bo to istny raj.

                             Wejdę na szczyt
                             Góry wysokiej
                             I głowę swą ku niebu wzniosę,
                             I Bogu dzięki swe zaniosę
                             Za to, że w takim kraju żyję,
                             Pracuję dla ojczyzny miłej,
                             Kocham ją,
                             Kocham,
                             Bo to istny raj!

     Borys ryczał ze śmiechu.

Elizabeth Dunkel - Wszystkie kobiety kochają rosyjskiego poetę. Książka i Wiedza 1995, str.88-89, tłum. Dorota Gostyńska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz