poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Muzykujący strażnicy

Okładka
"Jean Pascal skierował naszą uwagę na château.
- Popatrzcie, nad całym zamkiem dominuje wieża - powiedział. Kiedyś była wieżą strażniczą. W niespokojnych czasach siedział na niej człowiek, którego jedynym zadaniem było obserwowanie okolicy. Miał ostrzegać, gdyby zauważył jakieś podejrzane osoby kręcące się koło zamku. Człowiek ten, żeby mu się nie nudziło, grał na flecie albo śpiewał piosenki. Do tego zajęcia zawsze wybierano muzyków, ponieważ, pilnując zamku, mogli doskonalić swą sztukę. Pamiętam, że było tak jeszcze w latach siedemdziesiątych, kiedy spodziewaliśmy się problemów. Słysząc śpiew czy głos fletu, ludzie wiedzieli, że wszystko jest w porządku. My również mieliśmy tu swojego strażnika. Często strażnicy sami układali piosenki. Nazywano je chansons de guettes.  Spójrzcie, wieża jest usytuowana centralnie nad częścią mieszkalną château."

Philippa Carr [Victoria Holt]: Czarny Łabędź. Świat Książki, 1998, s. 131, tłum. Anna Zielińska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz