czwartek, 11 września 2014

Niech żyje bal!

Życie, kochanie, trwa tyle co taniec,
fandango, bolero, bebop,
manna, hosanna, różaniec i taniec,
i jazda, i basta, i stop.
Bal to najdłuższy, na jaki nas proszą,
nie grają na bis, chociaż żal,
zanim więc serca upadłość ogłoszą -
na bal, marsz na bal!

Szalejcie aorty, gdy idę na korty,
roboto, ty w rękach się pal!
Miasta nieczułe, mijajcie jak porty,
bo życie, bo życie to bal.
Bufet, jak bufet, jest zaopatrzony,
zależy, czy tu, czy gdzieś tam.
Tańcz, póki żyjesz, i śmiej się do żony
I pij zdrowie dam...

Niech żyje bal,
Bo to życie, to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale.
Orkiestra gra,
jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
Dzień wart jest dnia
i to życie zachodu jest warte!

Chłoporobotnik i boa-grzechotnik
z niebytu wynurza się fal,
widzi swą mamę i tatę, i żonkę
i rusza, wyrusza - na bal.
Sucha kostucha, ta Miss Wykidajło,
wyłączy nam prąd w środku dnia,
pchajmy więc taczki obłędu jak Byron,
bo raz mamy bal!

Niech żyje bal,
Bo to życie, to bal jest nad bale,
niech żyje bal,
drugi raz nie zaproszą nas wcale.
Orkiestra gra,
jeszcze tańczą i drzwi są otwarte,
dzień wart jest dnia
i to życie zachodu jest warte!

Agnieszka Osiecka
Muzykę do tego tekstu skomponował Seweryn Krajewski, a najbardziej znane jest wykonanie Maryli Rodowicz

Wilhelm Gause - Hofball in Wien. 1900
Obraz znajduje się w zbiorach Historisches Museum der Stadt Wien

2 komentarze:

  1. Bardzo lubię ten utwór. A życie zdecydowanie zachodu jest warte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! :-)
      Ja także bardzo lubię ten utwór, choć nie przepadam za jego wykonawczynią. Tekst Agnieszki Osieckiej jest bardzo mądry. Myślę, że to sztuka, w niewielu słowach zawrzeć przesłanie o życiu.

      Usuń