czwartek, 16 października 2014

Nocne muzyki


Nocne muzyki

Błękit nocnych marzeń
szelest wiatru za oknem
za ścianą
ktoś cicho słucha
Toccaty i Fugi Bacha
W ciemności dźwięki
rozsypują się w powietrzu
szklanym wodospadem
kaskadą uczuć
szaloną feerią doznań
błyskiem księżycowego światła
na który są nanizane
srebrne dzwoneczki
jak senne marzenia
śpisz tak spokojnie
wtulona w muszlę ramion
jak mała dziewczynka
pachniesz słodkimi migdałami
i szczęściem
moc już odpływa powoli
na grzbiecie
białego jednorożca
nie chcę
by świt zajrzał za szybko
purpurowym promieniem
wschodzącego słońca
niech ta chwila przedświtu
chwila szczęścia
trwa jak najdłużej
niech trwa


Marek Czerwiec-Dzierżymirski: Nocne muzyki. W: Srebrzystość. Wydawnictwo KryWaj Krystyna Wajda, Koszalin 2014, s. 48

2 komentarze:

  1. Jakież to piękne. A wydawało mi się, że jestem głucha na poezję, ale ten wiersz poruszył jakieś czułe struny mojego wnętrza, aż chciałoby się zatopić w poezję, muzykę i ciszę, i być i trwać i nic więcej. A jaki wdzięczny tytuł grający dzwoneczkami i kolorami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak się cieszę! Wspaniale jest wiedzieć, że kogoś jeszcze ten wiersz poruszył. Trafiłam na ten zbiorek przypadkiem i znalazłam tu kwintesencję tego, co w poezji cenię najbardziej - prostotę środków wyrazu, bez udziwnień i wymyślnych metafor. Jest natomiast niedopowiedzenie pozostawiające pole wyobraźni... Idealna lektura na długi jesienny wieczór.

      Usuń