czwartek, 4 grudnia 2014

Muzyka czyni okazję...

Muzyka - słowem i obrazem. To nie tylko literatura i sztuki plastyczne, to także film i teatr. Dotychczas - niezamierzenie - pomijałam aspekt dla mnie bardzo ważny - muzykę filmową...

"M i e j s c e   c z y n i   o k a z j ę.  Często wprowadzenie do filmu muzyki instrumentalnej w postaci diegetycznej wynika z samego umiejscowienia akcji w konkretnej lokalizacji, gdzie zazwyczaj rozbrzmiewa muzyka (np. filharmonia) albo z wpisania jej w określoną kulturową sytuację, której najczęściej towarzyszy muzyka (potańcówka, bal).
Przykładem pierwszego uwarunkowania jest przeniesienie akcji sceny do instytucji kształcącej muzycznie, np. konserwatorium. Jednocześnie takie poprowadzenie fabuły filmu może stać się pretekstem do wprowadzenia repertuaru klasycznego. Oto w filmie Love Story (1970) w reżyserii Arthura Hillera Oliver poszukuje swojej narzeczonej Jenny na wydziale muzycznym (żeńskiego wówczas) Radcliffe College. Otwierając drzwi do poszczególnych sal, słyszy więc pilnie ćwiczone przez studentki urywki utworów muzyki klasycznej. Lekcja muzyki pojawia się też w Podwójnym życiu Weroniki (1991) w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego; Veronique uczy swoją klasę (tworzącą orkiestrę) melodii rzekomo niedawno odkrytego (w rzeczywistości fikcyjnego) XVIII-wiecznego holenderskiego kompozytora, Van den Budenmayera. Muzykę do filmu w całości, także i ten fragment, skomponował Zbigniew Preisner. Sama muzykalność Veronique oraz jej alter ego - Weroniki poświadczają z jednej strony wysoki stopień edukacji dziewczyny, a z drugiej ukazują jej głębokie życie wewnętrzne, wrażliwość na każdy fałszywy ton (Veronique natychmiast wychwytuje nieczystości w orkiestrze i karci źle grającą dziewczynkę). Dodać trzeba, że Weronika umiera śpiewając - zapewne nieprzypadkowo - w filharmonii podczas własnego debiutu scenicznego. Ów wybór miejsca śmierci bohaterki nabiera więc znaczenia symbolicznego."

Anna G. Piotrowska: O muzyce i filmie. Wprowadzenie do muzykologii filmowej. Musica Iagellonica, Kraków 2014, s. 258

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz