Przyjechał do swojego rodzinnego miasta na jeden koncert z okazji 30-lecia Sinfonietty Cracovii.
Koncert Dwóch Mistrzów.
Krzysztofa Pendereckiego i Abla Korzeniowskiego.
Mistrz i Uczeń.
W programie koncertu były trzy utwory Krzysztofa Pendereckiego wykonane przez Sinfoniettę Cracovię pod dyrekcją Katarzyny Tomali-Jedynak:
Sinfonietta no. 2 (1994)
Trzy utwory w dawnym stylu (1964-1966)
Chaconne (in Memoria del Giovanni Paolo II, 2005)
A potem na estradzie pojawił się Abel Korzeniowski i poprowadził orkiestrę najpierw w specjalnie na ten wieczór skomponowanym "Unexpected Gravity of Green Flowers" (było to światowe prawykonanie), a następnie w suicie z filmów "Zwierzęta nocy", "W.E.", "Samotny mężczyzna", "Królewski romans", "Emily" i "Till".
Pojechałam do Krakowa na dwa dni, na ten piątkowy koncert i na spotkanie z Ablem Korzeniowskim w Pałacu Potockich następnego dnia.
Przyznam, że wciąż trudno mi ogarnąć emocje i wrażenia z koncertu i z bardzo ciekawego sobotniego spotkania, bo zawsze najtrudniej mi jest logicznie i składnie wypowiadać się o tym, co dopiero układa się w myślach i we wspomnieniach... Powiem więc tylko, że chłonęłam każdą chwilę tego pobytu. Pod względem muzycznym i towarzyskim.
Abel Korzeniowski...
Najcenniejsze dla mnie jest to, że po spotkaniu z Nim lubię Go tak samo, a może nawet bardziej niż wcześniej.
Bo przekonałam się, że piękną muzykę tworzy piękny Człowiek.







