Szczerze mówiąc, nie lubię zbytniej otwartości w mediach społecznościowych, moje życie to moje życie i nie zamierzam się z nim publicznie "obnosić". A jednak dałam się zaprosić do zabawy dotyczącej muzyki. Pewnie dlatego, że muzyka zawsze była i wciąż jest dla mnie bardzo ważna. Zabawa polegała na wybraniu dziesięciu albumów, które "miały wpływ na moje życie". I stało się! Sporządziłam wstępny spis albumów; oczywiście nie skończyło się na dziesięciu, najpierw było kilkanaście, potem z kilkunastu zrobiło się kilkadziesiąt.
Na blogu "O muzyce - słowem i obrazem" oddawałam dotychczas głos innym, artystom - pisarzom, malarzom, rzeźbiarzom; teraz dołączę też swoją historię namiętnego słuchacza; bez chronologii, rankingów, stopniowania, punktowania, ograniczeń do określonych gatunków muzycznych... Pozwolę swoim wspomnieniom swobodnie dryfować przez miejsca i czas...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.