Za naszym oknem pada deszcz,
na piecu skrzypce stroi świerszcz,
dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato
i tylko słychać gdzieś...
Koncert jesienny na dwa świerszcze
i wiatr w kominie.
W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
i śni o pięknej dziewczynie,
a strach na wróble przydrożne wierzby liczy,
tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy.
Koncert, koncert, koncert jesienny
na dwa świerszcze i wiatr w kominie,
koncert, co z babim latem odpłynie,
odpłynie, odpłynie, odpłynie, odpłynie,
odpłynie, odpłynie, odpłynie...
Pnie drzew pokryły się dawno mchem,
wiatr rozwiał jeszcze jeden dzień,
a na ścierniskach pozapalały się ogniska,
w oddali snuje się...
Wywietrzał dawno zapach żniw,
szczelnie zamknięto wszystkie drzwi,
ludzie czekają,
może już jutro będzie biało,
pod piecem cicho brzmi...
Koncert jesienny na dwa świerszcze
i wiatr w kominie.
Uciekł na drogę, pokochał wierzbę
i nagle gdzieś się rozpłynął,
a strach na wróble leży samotny w polu,
mysz go rzuciła, uciekła do stodoły.
Koncert, koncert, koncert jesienny
na dwa świerszcze i wiatr w kominie,
co ze świerszczami zasnął już na zimę,
na zimę, na zimę, na zimę, na zimę,
na zimę, na zimę, na zimę...
![]() |
| "A strach na wróble przydrożne wierzby liczy..." |
Tekst powstał w roku 1970, Krzysztof Knittel napisał muzykę, a śpiewa tę piosenkę Magda Umer

Nie przepadam za Magdą Umer, ale wykonania przez nią Koncertu jesiennego mogłabym słuchać i słuchać. Ten wiersz sam w sobie jest taki melodyjny, jeszcze kolorowy barwami jesieni, ciepły... aż nie chce się wierzyć, że po jesieni przyjdzie zima.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za przypomnienie tego wiersza:)
Dziękuję. :-) Tak, ta piosenka tak się kojarzy z Magdą Umer, że trudno sobie ją wyobrazić w innym wykonaniu, prawda? Tekst jest wspaniały, przygotowując go do wstawienia tutaj, zastanawiałam się przez chwilę, czy nie dodać okienka z teledyskiem, ale postanowiłam tego nie robić, bo chciałam, żeby w roli głównej wystąpiły właśnie słowa, takie ciepłe, miłe...
OdpowiedzUsuńTo mój Tata jest autorem tekstu tej pięknej ballady - Wojciech Niżynski
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz i pozdrawiam. :-)
Usuń